sobota, 22 lutego 2014

Rozdział 14 - Liam's hope

*** Oczami Scarleth***

- Jak to zniknęła ? 
- Nie wiem Scar. Dzwonił do mnie Liam i powiedział, że Sophia poszła do sklepu i nie wróciła przez kilka godzin. 
- Zostawisz mnie samą ? Boję się Hazz..
- Scarleth nikt nie wejdzie do domu i Cie z niego nie wyciągnie. Dom jest w kompletnej ochronie. Śpij dobrze ? Wrócę rano. - pocałował mnie szybko w usta i prawie wybiegł z domu. Wtuliłam głowę w poduszkę. Jego zapach rozniósł się w moich nozdrzach i pozwolił usnąć.

*** Oczami Harry'ego *** 

Przyjechałem pod dom Liama zaspany i zestresowany. Scar nie powinna zostawać teraz sama. 
- Masz jakiś pomysł Hazz ? - miłe powitanie. 
- Nie mam pojęcia.. Sądzę, że powinniśmy poczekać do rana bo teraz to i tak gówno zdziałamy. Jesteśmy zaspani, jest środek nocy. Na 100 % ukryły się w jakimś pieprzonym hotelu, albo coś. 
- Liam, Niall do rana szukacie po wszystkich hotelach. Rano ja i Hazz przejmiemy poszukiwania. 
- Dobra. Wracajcie pilnować Scar i El. - po co miałem tam kurwa jechać. Ja nie prosiłem go o pomoc kiedy zniknęła Scarleth Wszedłem do domu i coś chudego zawisło na mojej szyi. 
- Kochanie ? - spojrzałem na nią ze strachem. 
- Bałam się.. Wiem, że kazałeś mi spać, ale ja się bałam bo
- Rozumiem kochanie. Nie wiem po co Liam mnie ściągał. Chodź, położymy się spać. - już opuszczaliśmy hall kiedy coś uderzyło w drzwi wejściowe. 
- Idź szybko na górę i zamknij sypialnię. - wykonała moje polecenie, a ja wyjąłem broń i otworzyłem drzwi . Pusto. Już chciałem je zamknąć kiedy coś leżącego na wycieraczce przykuło moją uwagę. Koperta. Właściwie to list. Wziąłem go i dokładnie zamknąłem drzwi. Poszedłem na górę. 
- Scar kotku otwórz. - usłyszałem trzask zamka i po chwili Scar była w moich ramionach. - Zaczekaj moja królowo. - usiadłem na łóżku i rozerwałem kopertę. Były na niej moje dane osobowe. Dziwne. 



Nie czekałem ani sekundy. Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do Liama. 
- Harry ? 
- Liam przyjedź jak najszybciej. Chodzi o Sophię. - rozłączyłem się i wpatrywałem z niedowierzaniem w list. Dlaczego moja Scar, a nie Eleanor ? 
- Scar ? 
- Hmm ?
- Powiedz mi.. Czy ty wczoraj bardzo się awanturowałaś jak Cie porwały ? 
- Tej blondynce pieprznęłam ze trzy razy. A co  ? - wszystko jasne. El była spokojna, a Scar jak zwykle awantury. Westchnąłem i podałem jej list. Czytała go chyba z dziesięć razy z otwartymi ustami. 
- I co teraz ? - szepnęła przerażona. Przyciągnąłem ją do swojego ciała i pocałowałem w czoło. 
- Na pewno tam nie pójdziesz.. 
- Ale Sophia
- Scarleth czy ty próbujesz podważać moją decyzję ? 
- Nie Harry. Przepraszam.. - wpiłem sie w jej usta. Może jesteśmy kompletnie różni. Może nasze charaktery sobie zaprzeczają, ale ja wiem, że to ona jest kobietą, którą kocham. Nic i nikt tego nie zmieni.


*** Oczami Scarleth  *** 


Boję się. Byłam głupia stawiając się im. Teraz nie dadzą mi spokoju. Przeze mnie skrzywdzą Sophię. Stałam spokojnie wtulona w tors Harry'ego. Chciałabym mu sie postawić, ale nie mogę. Chciałabym pomóc Soph, ale bez jego zgody nie moge nawet wyjść do ogrodu. Zeszliśmy na dół i czekaliśmy na chłopaków. Kazał mi założyć swoją bluzę, a sam chodził bez koszulki. Cholera. Ma świetne ciało. Liam wparował do domu, a zaraz za nim zmachany Niall. Spojrzał na moje rany ze współczuciem, ale nic nie powiedział. Nie wolno mu. Harry bez słowa podał Liamowi list. Nastąpiła taka cholerna, niezręczna cisza. Brązowe oczy Liama skierowały się na mnie, a ja spuściłam głowę. Nie miałam odwagi na niego patrzeć. Nie odezwie się, ale jego spojrzenie może powiedzieć mi więcej. 
- Scarleth pomożesz mi prawda ? Uratujesz Sophię ?! - chłopak opadł obok mnie na kolana. Popatrzyłam na Harry'ego szukając w nim jakiegokolwiek wsparcia, ale on patrzył na Nialla. - Scarleth powiedz ! Pomożesz mi ? - kurwa co robić.. - Harry do cholery pozwól jej się odezwać ! - chłopak jęknął zasłaniając twarz dłońmi. Był na skraju wytrzymałości. 
- Scarleth tam nie pójdzie Liam. Chciała pomóc, ale ja na to nie pozwolę. To dla niej zbyt niebezpieczne.. - Harry powiedział to wolno. Starannie dobierał każde słowo, a ja poczułam łzy w kącikach oczu. 
- Chciałaś pomóc ? - Liam zwrócił sie do mnie, a ja skinęłam głową. 
- Dziękuję.. Rozumiem Harry'ego. Nic mi już nie zostało - do domu wparował Louis z Zaynem. 
- Mamy je. - warknął mulat rozkładając na stole masę papierów. Co się dzieje ?! 


Hej ! Jest i 14 rozdział ! <3 Jak wam się podoba ? Kocham Was bardzo <3 / Horanowa.;) 

czytasz = komentuj 

73 komentarze:

  1. boze,boze,boze kochany! boski *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. jak najszybciej nexta poprosze, wciągający ten blog jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze pierwsza...świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szósta i o co wam chodzi nagrodę chcecie?

      Usuń
  4. Jezu! KOCHAM TEGO BLOGA PO PROSTU! Dzisiaj dopiero go odkryłam, ale twoją twórczość już czytam i czytam od dawna!/soleilnoir15

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste, ja już chcę następny <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał :))) super rozdział czekam na next ;)))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się jak zwykle .! <3 /M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super jest:) czekam na next/olimpia

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurwa. Przepraszam, za słownictwo, ale inaczej się nie da. Przeczytałam ten rozdział chyba z 3 razy i cały czas jest świetny. ♥ Czekam z niecierpliwością na nexta :* Xx

    OdpowiedzUsuń
  10. cuuddddddddddddoooooooooo !!!!!! dajcie szybko nexta bo spale sie z emocji aaaaaaaaaaaa!!!!!! kocham was normalnie no <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestmega :)))
    Nie mogę doczekać się następnego!!

    Flo.

    OdpowiedzUsuń
  12. W momencie gdy Scarleth się nie odzywała, a potem w jej oczach zebrały się łzy mi też. Wtedy poczułam jak cholernie jest uzależniona od Harrego. Nie może czasami zrobić nic, co uważa za słuszne, bo on tego nie toleruje. To wszystko jest pojebane, ale piękne i straszenie wciągające. Naprawdę. Cholernie zazdroszczę Ci talentu do pisania. Czytam wszystkie twoje opowiadania i wszystkie są wybitne. Nie piszę tego, żeby było Ci miło,ale piszę to dlatego, że po porostu tak uważam. Kocham Cię normalnie. <3
    Rozdział jak zwykle boski. Czekam z niecierpliwością na następny :)))
    Buziakii, trzymaj się cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Sorry wole Caroline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę zaznaczyć, że Horanowa stworzyła "Irresistible" i nawet nie wypada pisać czegoś takiego.

      Usuń
    2. Obydwie genialnie piszą i to Horanowa wpadła na pomysł stworzenia Iresistible , a Karolina jest jej prawą dłonią. ^^

      Usuń
  14. Zajebiaszczy :**** czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  15. O ku*wa i teraz nie będę mogła spać dzięki wiesz !
    Żartuje .... rozdział brak mi słów jedyne co powiem to AAAAAAAAAAAA...
    Genialny .. ja nie wytrzymam do następnego ...ja zwariuje
    Boże czemu ty musisz kończyć w takim momencie .....
    Ty na robisz na złość hahahaahahah

    OdpowiedzUsuń
  16. Następny pisze Karolina? // Marcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba że coś się zmieniło, a ja o tym nie wiem :) C.

      Usuń
  17. Cudowne !! :* Czekam na next :************ *_*

    OdpowiedzUsuń
  18. kurzaku.. <3;-) taki świetny rozdział. . Serce mi wali. Mam nadzieję, ze wszystko będzie ok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. swietne , jak zawsze!! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialny rozdział jak zawsze !
    Czekam w niecierpliwością na kolejny :)
    Pozdrawiam Nats xoxo

    OdpowiedzUsuń
  21. Scena z Liamem i Scar? Genialna! :*

    louistomlinson-bad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. ALQPWBDOZBQOQBSOZBXOABS jeeeeezu next prosze <3

    OdpowiedzUsuń
  23. to jest asdfgvhnjhgdsdghgvcx ale sięporobiło kocham toooo <33333

    OdpowiedzUsuń
  24. jejku *O* Już nie mogę doczekać się następnego. ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. rozdzial swietny. tylko taka jedna, mala uwaga... nie stawiaj spacji przed znakami interpunkcyjnumi, bo to az kluje w oczy

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowny ! Brakuje mi slów! Jest tak po prostu cudowny ! <3
    - #Horanator

    OdpowiedzUsuń
  27. Boże świetne ♥ Serio zżera mnie ciekawość co będzie dalej ☻

    OdpowiedzUsuń
  28. zajebioza ^_^ czekam na nn zapraszam do mnie trueloveitwhatineed.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Boski <3 *___*
    Zapraszam do mnie: http://i-am-afraid-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Liam musi czuć się okropnie :/
    świetny rozdział ;)

    http://im-crazy-and-i-want-be-forever-young.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. biedny Liam ;c mam nadzieję, że coś wymyślą i uratują Sophie...
    z niecierpliwością czekam na następny rozdział ;)

    @MusicGirl_4ever

    OdpowiedzUsuń
  33. biedna Sophia ;((( Nie pozwol jej zginąc ! prosze szybko napisz next, to napięcie jest nie do wytrzymania :o <33 weny

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak ja lubię być trzymana w napięciu. Bardzo się cieszę, że połączyłaś siły z Karoliną. Tworzycie niezwykły zespół. Mam nadzieję, że nie pozwolisz Sophie zginąć. Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  35. jejku sophie nie może zginąć :( @hazza_meows

    OdpowiedzUsuń
  36. cudny, żeby tylko Sophia nie zginęła ;0

    OdpowiedzUsuń
  37. Omomomo <3 Brak słów *,* proszę tylko o jedno szybko nn <3

    OdpowiedzUsuń
  38. woooow. szybko next <3 kocham tego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Serce bije mi jak szalone , a w oczach mam łzy.... Przepiękny rozdział. :')

    OdpowiedzUsuń
  40. Jezu błagam cie. Jestem Mixer i nie zgadzam się robić kogoś takiego z moich idolek dobra ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ff. Chill. ;_; Dystansu nabierz. Pozderki.

      Usuń
  41. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award wiecej informacji na http://nazawszeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny :) Jeden z lepszych :D

    OdpowiedzUsuń
  43. 69 komentarzy :3 Hazza czuwa :P Kiedy next ? Bo coś długo nie dodajesz :/ W ogóle ostatnio coś rzadko jest coś nowego na twoich blogach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat dodanie tego rozdziału zależało ode mnie, a ja nie miałam ostatnio czasu pisać... ;) // C

      Usuń
  44. Po prostu iksegjowehfiodhvwe fuidf8bhweuriwejf nvejfj jiejvj ifiejfkwjfn ifjvj isfj jiwfibo <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy