środa, 26 lutego 2014

Rozdział 15 - What about a little chat?

Little Mix
- Perrie Edwards, Jesy Nelson, Jade Thirwall, Leigh-Anne Pinnock. Blondynka, dwie brunetki i jedna... No. Inna. Mają do dyspozycji jeszcze jakieś dwie laski, ale niewarte uwagi. - zauważyłam kpiący uśmieszek błąkający się po twarzy Mulata. - Co, jak co, ale są beznadziejne w te klocki, co zresztą potwierdziło sprawozdanie Louisa z Waszej akcji. Aż żałuję, że mnie tam nie było...
- Do rzeczy - Liam był na skraju wytrzymałości. Bał się, to oczywiste. Jego dziewczyna zniknęła, te baby chciały mnie w zamian, a ja nie mogłam w tym uczestniczyć.
- Mamy i plan, i przewagę - miałam dziwne wrażenie, że nie powinnam tam być - Mnie.
- Zayn, chyba twoja samoocena zbyt wzrosła - parsknął Niall, ale po chwili się uspokoił - Na poważnie, stary, nie rozumiem, co planujesz.
- W skrócie? - wszyscy pokiwali głowami, już lekko zniecierpliwieni. Sama chciałam wiedzieć. Chciałam żeby Sophia była już bezpieczna. - Któraś z nich wskoczy mi do łóżka, a ja wyciągnę z niej wszystko.

*** Oczami Harry'eggo ***

Otworzyłem szeroko usta, patrząc z niedowierzaniem na Zayna. Nie wiem, czy przeceniał swoje możliwości, czy głupotę tych dziewczyn. Jakby tego było mało, nie wiedzieliśmy kogo wybrał, i jak miał zamiar zrealizować choćby pierwszą część swojego planu, ale chyba czytał nam w myślach.
- Razem z Louisem już wiemy, jak to zrobimy, a jeśli idzie o dziewczynę... Blondynka. Biorę się za blondynkę. - spojrzałem kątem oka na Scarleth i zobaczyłem przerażenie w jej oczach. Nie dziwiłem się jej, sam czasami bałem się Malika. Podszedłem do mojej malutkiej Scar i objąłem ją, a ona oparła głowę na moim ramieniu i oddychała głęboko. Z powrotem przeniosłem wzrok na Mulata.
- Jesteś pewien? Pomyślałeś o tym, co się stanie, jeżeli się nie uda? O tym, co mogłoby stać się Sophii? - odetchnął głęboko i pokiwał głową. Nie uwierzyłem. - Bo jeżeli chcesz tylko poruchać, to dobrze Ci radzę, nie ją, bo jeżeli coś się stanie mojej Scar, czy Sophii przez twój jebany popęd, to przyrzekam, że Cię rozpierdolę.
- Też baw się dobrze, Styles - prychnął i wyszedł, trzaskając za sobą drzwiami, Louis został w środku. Patrzyłem na przerażonego Liama ze współczuciem i mocniej objąłem Scar. Pozostało nam czekać.

*** Oczami Zayn'a ***

Wszedłem do restauracji, powoli rozejrzałem się po wnętrzu i znalazłem interesujący mnie stolik. Musiałem przyznać, że miałem szczęście. Mój cel był sam. Szedłem powoli w jego kierunku, czułem się, jakbym polował. Dosiadłem się do stolika i uśmiechnąłem zalotnie w kierunku dziewczyny siedzącej już naprzeciw mnie. Niepewnie oddała uśmiech i zaczęła okręcać blond włosy dookoła palca udając, że na mnie nie patrzy. Skoda tylko, że widziałem jej ukradkowe spojrzenia. Przygryzłem dolną wargę i przeczesałem dłonią włosy.
- Jestem Zayn - powiedziałem cicho, a w moim głosie dodatkowo wybrzmiała chrypka, po czym ująłem bladą dłoń dziewczyny i delikatnie musnąłem ją ustami. Zadrżała, po czym odchrząknęła.
- Perrie. - odparła i upiła łyk wody. Ten prawie bordowy kolor szminki zdecydowanie jej nie pasował.
- Co powiesz na małą pogawędkę? - wzruszyła ramionami, a ja gestem przywołałem kelnera. Zjawił się prawie natychmiast.
- Poproszę butelkę najlepszego wina, jakie tu macie. Będziemy świętować - pytające spojrzenie Edwards sprawiło, że miałem ochotę skakać. Szło gładko. - Czuję, że dostałem obsadę twojego prywatnego ochroniarza? - mruknąłem i puściłem do niej oczko. Zabawnie podskoczyła i zaczęła klaskać w dłonie.
- Więc to ty! Spodziewałam się kogoś bardziej zwracającego uwagę, ale to dobrze. Jestem mile zaskoczona, naprawdę... Ach, mów mi Pezz. - pojawiło się wino. Czas rozpocząć fazę drugą. Podniosłem  kieliszek do góry i uniosłem delikatnie kąciki ust.
- Twoje zdrowie, Pezz.

***

Dochodziła 21, a dziewczyna była już nieźle wstawiona. Patrzyłem z uśmiechem na rumieńce na jej policzkach i problemy z mówieniem, gdy omawialiśmy sprawy "zawodowe". Dowiedziałem się tego, co było mi znane jeszcze przed spotkaniem, ale muszę przyznać, zaskoczyła mnie. Nikt jeszcze tak szybko nie wyjawił mi tylu szczegółów pracy gangu, nawet upity.
- Chyba muszę już iść - wzięła w dłoń kopertówkę i próbowała wstać, ale prawie wylądowała na ziemi. Prawie. Zdążyłem ją podtrzymać. Objęła moją szyję rękami, więc podniosłem ją, wcześniej kładąc na stoliku należność za wino i posiłek zamówiony w tak zwanym międzyczasie - Zanieś mnie do domu, dobrze? - wybełkotała, a gdy ze śmiechem się zgodziłem, podała mi adres. Byłem tak blisko...

***

Leżałem w jej łóżku, trzymałem ją w ramionach i oddychałem głęboko. Dochodziła 10 rano, a ona jeszcze nie wstała. Zastanawiałem się właśnie, czy nie szturchnąć jej łokciem, żeby ją obudzić, gdy jęknęła cicho i złapała się za głowę, a mnie trafił szlag. Dla mnie ta noc była o wiele cięższa. Dziewczyna przekręciła się i wbiła swoje niebieskie oczy w moje usta, jakby wszystko odtwarzając i uśmiechnęła się szeroko. Wow, tego się nie spodziewałem.
- Która godzina? - szepnęła, po czym głośno ziewnęła.
- Dziesiąta, skarbie - mruknąłem i pocałowałem ją w szyję. Podskoczyła jak oparzona i zaczęła miotać się po pokoju burząc porządek wszędzie, gdzie stanęła jej stopa - Jeżeli gdzieś ci się spieszy, to mogę cię odwieźć. Ale moim zdaniem nie ma się co spieszyć... - szybko wstałem z łóżka i złapałem ją w talii. - Z tego co mówiłaś, to jedna, tylko pozornie ważna dziewczyna, Sohpia, czy jak jej tam było... - stuknęła się w głowę i obróciła w moją stronę.
- Nie chodzi mi o nią. Mam specjalne plany wobec kogoś innego - w jej oczach pojawiła się dziwna iskra złości, połączonej z obłędem. Oparłem głowę na jej ramieniu. - Zabiję sukę. - mruknęła z entuzjazmem i pocałowała mój policzek. Wzdrygnąłem się.
- Kogo? - odsunąłem się i zacząłem naciągać na siebie jeansy, ale gdy usłyszałem odpowiedź, zamarłem.
- Pozbędę się pieprzonej Victorie Shade. - nie mogłem nic powiedzieć, nie mogłem oddychać, zakręciło mi się w głowie. To, kurwa, niemożliwe...




Tadaaaam! Przepraszam, że tyle czekaliście, ale nie wyrabiam się ze wszystkim, mam jeszcze szkołę, życie prywatne i czasami naprawdę ciężko to wszystko razem połączyć... Mam nadzieję, że się nie zawiedliście! Xx // Caroline

55 komentarzy:

  1. Wspaniałe... Genialnie piszesz... Czekam na następne rozdziały w twoim wykonaniu Caroline :)
    Pozdrawiam xx.
    http://hush-hush-liampayneff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam pomysłów na komentarze genialne <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza! Mi nie przeszkadza kiedy i jak często dodajesz. Przynajmniej dodajesz, nie? NO ale do bloga... rozdział świetny. Trochę się gubiłam w tej całej sytuacji ale zrozumiałam wszystko. Życzę weny i powodzenia w szkole.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedna Viktoria.=<Ale rozdzial jak zwykle zajebisty..^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Victorie* :) Nie odmienia się ^^ Pozdrawiam, C!

      Usuń
  5. Cudne ♥♥♥ /Młoda

    OdpowiedzUsuń
  6. Przecudowny rozdział! Cholera Vic uciekaj jeszcze gdzie indziej ! :D
    - Kocifree

    OdpowiedzUsuń
  7. Prosze cie kurwa po raz setny byś zostawiła dziewczyny z LM w spokoju. To jest teraz przez to...ugh. Teraz nue da sie tego czytać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po raz setny powtarzam, żebyś nabrała dystansu. Ludzie, to tylko ff. Lubię LM, a jakoś się nie spinałam, gdy to pisałam. Hmm, popatrz, zabawne. ;) Pozdrawiam, tarzająca się po podłodze ze śmiechu, C.

      Usuń
  8. Suuper, nie iem o .wam chodzi. Fajne jest/olimpia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym brakuje po prostu dystansu, a zwłaszcza jednej mixer. Ale cóż, zdarzają się i takie osoby. Pozdrawiam, C.

      Usuń
  9. Malik sie zakochał w Victori. Awwww... *.* Suodko czekam na następny rozdział awwww

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Victorie* :D Nie odmienia się ^^ No, czy ja wiem, czy się zakochał... Pozdrawiam, C.

      Usuń
  10. rany, teraz trzeba ratować nie tylko Sophie, ale i Victorie... :O się porobiło... ;o ale rozdział świetny, niezły plan miał Zayn xD pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Super... mmn Zayn, czyżbyś się zakochał? :3

    louistomlinson-bad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny *_* Czyżby Zayn się zakochał ?? :) Dawaj szybko next :D
    http://midnight-memories-liam.blogspot.com/
    http://you-only-live-once-harry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Boskie, zajebiste, niepowtarzalne, hshsjsjbsbjsjjaghsheuwbsbs . Masz talent takue ze AŻ. WOW. czekam na nexta zycze weny

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak zwykle .. ŚWIETNE .! <3 /M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze - świetny! Czekam na następny rozdział. ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uuu czyżby Zayn coś czuł do Victorie ? *.*
    Rozdział genialny !! <3
    Widzę że niektórym brak dystansu i przeżywają jakbyś pisały życiorys LM i to miało się stać, a im się nie podoba xD hahahaha
    Pozdrawiam Nats :)
    Ps. Kocham to opowiadanie !!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dooookładnie, jakbym pisała życiorys! Na szczęście, nie przejmuję się w ogóle i z uśmiechem czytam takie komentarze :) Pozdrawiam serdecznie, C.

      Usuń
  17. W pełni Cię rozumiem z brakiem czasu i w ogóle : )) Ehh...nie mogę z ludzi, którzy nie mają dystansu i biorą wszystko na poważnie xdd
    Co do rozdziału to jest mega, zresztą jak zawsze. Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału : *
    Buziakii, trzymaj się cieplutkoo xx

    OdpowiedzUsuń
  18. B-O-S-K-I-E ! <3
    Zapraszam do mnie. :>
    http://fire-love-hate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Biedna Victorie ;-; Mmm.. Zayn zarywa do Perrie x3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emm... Można tak to ująć. :D Pozdrawiam C. Chora C.

      Usuń
  20. Naprawdę świetne! :) Nie wiem, co inni do Ciebie mają, ale Twój styl pisania jest wspaniały, równie z Horanową jesteście świetne, już nie mogę doczekać sie nn :)
    Dowiedziałam się, że prowadzisz bloga/i, mogłabym prosić o linka/i? :) Chętnie poczytam ;)
    Pozdrawiam, weny życzę xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, dziękuję za wsparcie i pozdrawiam, C. Xx
      http://i-am-haunted.blogspot.com/
      http://be-careful-darling.blogspot.com/
      http://i-cannot-be-trusted.blogspot.com/

      Usuń
  21. Dalej, dalej...awwwww♥ zapraszam do siebie https://frust-love-harry-styles.blogspot.com/?m=1


















    OdpowiedzUsuń
  22. Genialne. Bskhskansuns czekam nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. geeeenialneee ♥ od samego początku wiedziałam że ty piszesz ♥ widzisz jaka ja mądra? :D rozdział boooski ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialny <33333333

    OdpowiedzUsuń
  25. Kto to ta Victoria ? świetny rozdział:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiła się w którymś rozdziale, pani doktor :D Pozdrawiam, C. Chora C.

      Usuń
  26. Uwielbiam to opowiadanie :* No po prostu świetne :*
    CZekam na następną część <3
    Weny !!!
    ~Jennifer Louise

    OdpowiedzUsuń
  27. zajebioza!!! czekam na nn i życzę duuużo weny zapraszam do mnie http://trueloveitwhatineed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Super, super, jeszcze raz super :* Serdecznie zapraszam do mnie ;* - http://difficultstory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Haha to znowu ja ^^. Tak więc *dłuższa wypowiedź* Cholera jasna kiedy dodacie więcej rozdziałów ! xd Wszystko świetnie i w ogóle ale um trochę mi szkoda Little mix wiem ,że Horanowa ich nie lubi ale trochę głupio mi czytać złe rzeczy o jednym z moich ulubionych zespołów. Naprawde ciekawe polączenie tego wszystkiego One Direction i Little mix groźne gangi Zayn styka się z Pezz tyle ,że się w niej nie zakochuje. Genialne w życiu bym na to nie wpadła ! xd Jestem świadoma tego ,że do pewnych rzeczy trzeba mieć dystans więc staram się czytać nie zwracając uwagi na obelgi w ich strone ponieważ wiem ,że to tylko opowiadanie. Źle dobrane słowa, genialne opwiadanie które należy czytać z dystansem ;). Znów rzycze jeszcze więcej wejści i dalej przyjemnej współpracy ^^.

    Mattie xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię LM, jako zespół. Z tego, co wiem, Horanowa też lubi kilka ich piosenek i nie płaczemy, więc za ten dystans dziękuję :))

      Usuń
    2. Cały czas mi dziękujesz xd Tak się zoriętowałam przed chwilą. A to ja powinnam ci i Horanowej dziękować ,że chce wam się pisać dla mnie i dla innych ^^

      Usuń
  30. cudo *_* czekam na nn życzę dużo weny i zapraszam do mnie howdoyouwantmetoloveyou25.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy